1. O co chodzi
Zbyszek Marszałkowski biegał i organizował bieganie na Wilchwach. Nagrody jego imienia są dla tych, którzy przybiegają w środku stawki — bo bez nich nie byłoby czego wygrywać.
2. Kto dostaje
Co dziesiąta osoba na mecie: dziesiąta, dwudziesta, trzydziesta, czterdziesta i tak dalej. Osobno w biegu na 5 kilometrów, osobno w marszu nordic walking.
Każda nagroda to voucher od lokalnej firmy, wart co najmniej sto złotych. Przygotowaliśmy je dla całej stawki — nawet gdyby dobiegła co do jednego.
W biegach dziecięcych tych nagród nie przyznajemy. Tam każde dziecko dostaje medal zaraz po swoim biegu, a w biegach na 500 metrów dochodzą statuetki za miejsca 1–3.
3. Jak odebrać
Wyniki lecą na ekranie na bieżąco. Przekraczasz metę, łapiesz oddech, podchodzisz i patrzysz, które miejsce Ci wyszło. Jeśli kończy się na zero — idziesz po voucher. My też to śledzimy, więc gdybyś sam nie zauważył, ktoś Cię znajdzie.
Voucher dostajesz od razu, na miejscu — nie trzeba czekać na dekorację ani wracać po południu. Miejsce wydawania nagród wskażemy w miasteczku biegowym.
4. Warunki są dwa
Trzeba pobiec. Trzeba dobiec. Na tym lista się kończy.
5. Wymagane umiejętności
- Podzielność uwagi — jednocześnie biec i liczyć.
- Negocjacje — namówić kolegę, żeby zwolnił.
- Refleks — przyśpieszyć albo wyhamować w porę.
- Kamuflaż — udawać, że wcale nie liczysz.
Uwaga: nikomu jeszcze nie udało się tego zaplanować.
6. Tutaj nie ma miejsca na przypadek
Nie ma kapelusza, kuli ani ręki niewinnej. Nie ma losów, kuponów, zdrapek ani szczęśliwych numerów. Jest meta i kolejność, w jakiej się ją przekracza. O nagrodzie decydują wyłącznie Twoje nogi i to, ile osób akurat postanowiło pobiec szybciej.
To nie loteria, tylko konkurs umiejętności — wynik bierze się z zawodów sportowych, nie z przypadku.
7. Liczy się to, co pokazał ekran w dniu zawodów
Nagrody wydajemy na bieżąco, na podstawie nieoficjalnych wyników klasyfikacji OPEN widocznych podczas zawodów. Jeśli po biegu wyniki oficjalne w czymkolwiek się przesuną — bo ktoś pobiegł z cudzym numerem, bo chip zapomniał zapikać, bo ktoś zgubił się na trasie i wrócił skrótem — vouchery zostają tam, gdzie trafiły. Nikt nikomu nic nie oddaje.
8. Odwołań nie ma
Nie ma komisji odwoławczej, protestu, drugiej instancji ani sądu polubownego. Nie ma odwołania, jeśli system zwariuje. Nie ma odwołania, jeśli netto zamieni się w brutto, brutto w netto, a złotówki w korony. Nie ma odwołania, jeśli ktoś liczył na dwudzieste miejsce i wyszło mu dwudzieste pierwsze.
Jest za to meta w listopadzie w Ludgeřovicach i tam wszystko można sobie odbić.
9. A jeśli dziesiąty nie podejdzie?
Voucher idzie do jedenastej osoby. Jak jedenasta też nie podejdzie — do dwunastej. I tak dalej, aż ktoś wyciągnie rękę. Nikt tu niczego nie losuje ani nie wybiera. Kolejka jest kolejką.
10. Nagrody się nie wykluczają
Jesteś dziesiąty na mecie i jednocześnie najlepszy w swojej kategorii wiekowej? Bierzesz jedno i drugie. Nie zamierzamy tego komplikować.
11. Rzeczy nudne, ale muszą być
Nagród nie wymieniamy na gotówkę. Vouchery mają swoje terminy i zasady, ustalone przez firmy, które je ufundowały.
Nagrody finansują darczyńcy prywatni: AZIS Mining, Lewiatan Chrobok, Monsun Sport i Pagajos. Nie są częścią budżetu projektu „Barwy Zdrowia” ani nie pochodzą ze środków unijnych.
Organizatorem jest Stowarzyszenie „Srebrne Nici”. Zasady niniejsze uzupełniają regulamin biegu. Gdyby cokolwiek poszło inaczej, niż tu napisano, rozstrzyga organizator — na korzyść uczestnika, o ile tylko się da.